Qi-gong – Kluczem jest niewiedza

Wywiad z Bramem Griffioenem

Qigong to starożytna praktyka, której korzenie sięgają różnych źródeł, w tym starożytnych chińskich filozofii, medycyny, sztuk walki i praktyk religijnych, takich jak taoizm i buddyzm. Obejmuje system skoordynowanych ruchów ciała, ćwiczeń oddechowych, koncentracji i wizualizacji, których celem jest promowanie zdrowia i dobrego samopoczucia.

BRam Griffioen jest nauczycielem Qigong w Hadze. Prowadzi instruktaż Qigong w ruchu taoistycznym oraz warsztaty masażu organizowane przez Tijsa Breuera. Więcej o nim możesz przeczytać tutaj.

Jaka jest podstawowa filozofia Qigong?

Qi lub Chi odnosi się do życiowej energii życiowej, która przepływa przez wszystko.
Gong oznacza praktykę lub kultywację. Zatem poprzez kontrolowane ruchy i ćwiczenia oddechowe Qigong ma na celu regulację i wzmocnienie przepływu energii życiowej w ciele.

Jaki pozytywny wpływ Qigong może mieć na ciało i umysł?
Qigong zapewnia nie tylko poprawę zdrowia fizycznego, taką jak zwiększona elastyczność, siła, równowaga i koordynacja, obniżone ciśnienie krwi i lepszy sen. Zmniejsza także stres. Działając na przywspółczulny układ nerwowy, promuje uczucie relaksu i spokoju. Wprowadza organizm w stan odpoczynku i regeneracji, co może przyczynić się do zmniejszenia niepokoju i napięcia w organizmie.

Oprócz tego, że jest dobry dla ciała i rozwoju fizycznego, podczas regularnej praktyki dzieje się o wiele więcej wewnętrznie. Ponieważ ma działanie fizyczne poprzez zwiększenie świadomości ciała, z biegiem czasu wiele dzieje się zarówno wewnętrznie, jak i mentalnie. Qigong przyniósł mi także rozwój duchowy poprzez poczucie połączenia ze sobą i otoczeniem.

Jak zetknąłeś się z Qigong?

Od najmłodszych lat fascynowała mnie koncepcja energii wewnętrznej i sztuki walki. Jako nastolatek ćwiczyłem różne formy sztuk walki. Później, we wczesnych latach, zainteresowałem się buddyzmem i taoizmem. W jakiś sposób dostrzegłem podobieństwa pomiędzy kontrolą ciała, umiejętnościami, siłą i pustką.

W 2019 roku skupiłem się na szkoleniu do nauki Qigong i uczyłem się eklektycznych stylów Qigong, głównie taoistycznego i buddyjskiego Qigong.

Jaka jest Twoja konkretna metoda praktyki Qigong?

Moje podejście do Qigong zawsze wynikało z ciekawości i nie robiąc tego świadomie, nigdy nie przywiązywałem dużej wagi do Qigong i jego nauk. Na przykład nigdy nie myślałem o takich rzeczach jak „ten ruch jest dobry do tego czy tamtego”. Nie, zamiast tego próbowałem skupić się na uczuciach tak bardzo, jak to możliwe i odpuścić wszelkie koncepcje i teorie, na ile to możliwe.

Najważniejszą rzeczą, którą robiłem i nadal robię, jest praktykowanie i poznawanie filozofii taoistycznej i buddyjskiej krok po kroku, w moim tempie. Zawsze nastawiony na praktykę, z zachowaniem odpowiedniego dystansu pomiędzy tym co robię i czego się uczę w stosunku do siebie. „Nie jestem” nauczycielem qigong. Jestem tylko człowiekiem praktykującym qigong. Może to częściowo wynikać ze zbytniej skromności, choć może to też działać na moją korzyść. Mam nadzieję, że zawsze będę o tym pamiętał jako początkujący. Ponieważ to, czego nauczył mnie kiedyś nauczyciel zen, brzmiało: „Klucz leży w niewiedzy”.

Którą formę Qigong chcesz wykonywać podczas warsztatu taoistycznego?

Mam o tym dobre pojęcie. Następnie w grupie wykonamy „Hui Chun Qigong”. Kształt ten oznacza „powrót do wiosny” i zgodnie z tym, czego nauczyłam się na treningach, działa na tzw. „cudowne meridiany”. Jest to zespół ośmiu meridianów, obejmujących meridian Yin, Yang i tzw. meridian „Chong Mai”. Nie należą do tradycyjnych 12 głównych meridianów. Te meridiany są uważane za „cudowne” ze względu na ich unikalne funkcje i głębokie połączenie z naszą esencją i rozwojem duchowym.

Jak to jest dla Ciebie uczestniczyć tego dnia w masażu taoistycznym?

Uważam to za spore wyzwanie, ale odkryłem, że tak naprawdę szukam rzeczy, które nadal wydają mi się ekscytujące lub trudne. Często skupiam się na czymś, co moim zdaniem może pomóc mi w dalszym rozwoju. Na przykład sztuki walki dały mi możliwość nauczenia się radzenia sobie z oporem innych, zajęcia mojego miejsca. Qigong nauczył mnie zwiększać świadomość ciała, co stopniowo zmieniło moje spojrzenie na różne rzeczy i uczyniło moje ciało znacznie silniejszym ze względu na efekt uziemienia. I tak teraz przyszedł czas na masaż taoistyczny, podczas którego przekażę instrukcje Qigong. Wynik nadal jest zaskoczeniem. Pozwólcie więc, że tak pozostanie. W końcu kluczem jest niewiedza.

Wywiad z Tijsem Breuerem na temat jego metody pracy jako trenera życiowego

autorstwa Basa Timmermansa

Publikacja: patrz magazyn Witaj przepiękna

Czy możesz nam powiedzieć, czym zajmujesz się jako trener i jak tam dotarłeś?

Skończyło się na coachingu przez moją pracę jako menedżer. W końcu jako menedżer jesteś także trenerem, tak myślę. Widziałam, że spostrzeżenia i samoświadomość zdobyte przez coachowanego przyniosły wiele korzyści w jego życiu osobistym. Stopniowo zacząłem więc robić life coaching, stosując metody Essence Coaching (w którym ciało i umysł są traktowane integralnie) oraz ćwiczenia uważności jako tło.

Rozmowy podczas coachingu poszerzyłam o coaching zorientowany na ciało. Ponieważ w wolnym czasie byłam już masażystką, widziałam pozytywny efekt dotyku. Więc logicznym krokiem było zastosowanie tego jako trenera. Nie tylko analiza, ale także kontakt z ciałem sprawia, że ​​patrzysz na sprawy inaczej i zaczynasz czuć się lepiej.

Pracuję z intymnością. To szybko staje się niebezpiecznym określeniem, ale dla mnie kluczem do głębokiego kontaktu. Bo chodzi o pokazanie tego, co jest ci trudne do pokazania. Intymność to także seksualność, ten aspekt został dodany, ponieważ odkrywałem, co mi odpowiada, chciałem pracować nad łamaniem tabu i nie być wsadzanym do pudełka.

Ponad połowa osób w mojej praktyce to mężczyźni. Trochę generalizuję, ale heteroseksualni mężczyźni często odczuwają potrzebę odkrycia swojej wrażliwości. A geje chcą pozbyć się powierzchownego kontaktu fizycznego i nawiązać prawdziwy kontakt ze swoim ciałem i wrażliwością.

Jakie są Twoje zasady coachingu?

Łamiący tabu, nieoceniający i ciekawy. Ludzie zwykle przychodzą do mnie w nieprzyjemnej sytuacji, z problemem. Rozwiązaniem często jest akceptacja rzeczywistości, tego, jak przedstawia się życie. Sytuacja się nie zmienia, ale możesz zmienić swoje nastawienie do niej, konfrontując się z nią. Wtedy możesz na przykład zmierzyć się z faktem, że po prostu nie możesz spełnić wymagań stawianych przez szefa. I że rozwiązaniem jest szukanie innej pracy.

Podnoszę lustro do ludzi, którzy przychodzą do mnie z ciekawością, ale bez osądu i konfrontują ich z normami, wartościami i prawdami, w które wierzą. I jakie mają tabu i skąd pochodzą; żałoba, choroba, śmierć i starość. Ale także tabu związane z seksem. Chociaż mogą faktycznie prowadzić do odkryć i akceptacji siebie. Często pojawiają się głębsze warstwy.

To jest pomost do pracy zorientowanej na ciało. Mądrość w twoim ciele jest niesamowita. Myślimy, że to wszystko jest w naszych głowach, ale bez względu na to, ile zapomniałeś lub odepchnęłeś; jest przechowywany w twoim ciele. A to wraca wraz z dotykiem, wchodząc do twojego ciała. Opór psychiczny, z którym się spotykam, jest fizycznie obecny w twoim ciele i może być wyczuwalny: twarde miejsca i napięte mięśnie, ścięgna, które nie chcą się rozciągać. Są to emocje i ból psychiczny, które są przechowywane w twoim ciele, czasami przez długi czas. Kiedy idę tam ręką, z ciepłem i uwagą, z miłością, ta uwięziona energia i emocje zostają uwolnione. A potem napięcie znika. Coś dzieje się fizycznie i emocjonalnie.

Głównym celem Hello gorgeous jest normalizacja HIV i walka z (auto)stygmatyzacją. Jak na to patrzysz?

Stigma to osąd społeczny, to, co inni myślą o odbieganiu od normy. Następnie zadaj sobie pytanie: jakie sądy o mnie i wyuczone wzorce to potwierdzają? Stawianie czoła, które jest konieczne, aby pogodzić się z samym sobą. Zaakceptuj swoje „błędy” lub to, co nie poszło zgodnie z Twoimi oczekiwaniami. Jeśli od tego uciekniesz, stracisz kontakt z samym sobą. Wtedy się napiętnujesz. A co jest w środku, ostatecznie promieniujesz. Wtedy też tracisz kontakt z innymi.

Ponadto zawsze jesteś czujny i czujny, jeśli musisz żyć z tajemnicą. Zabiera dużo energii i nigdy tak naprawdę nie odpoczywasz fizycznie. W rezultacie możesz otrzymać fizyczne skargi.

Czy masz praktyczne wskazówki, które każdy może zastosować, aby Twoje życie było trochę lepsze?

Miłość do siebie. Utracony kontakt z samym sobą można przywrócić, zwracając na siebie szczerą uwagę. Zbadaj swoje myśli, ale w ten sam sposób badaj i odkrywaj swoje ciało. Poświęć na to czas: to ciało jest twoje, możesz być z nim zadowolony! Na przykład uprawiaj sport i naprawdę poczuj swoje ciało podczas aktywności, ale także po niej: co zauważasz, co sprawia Ci przyjemność, gdzie boli?

Możesz również zwrócić na siebie tę uwagę poprzez masturbację. Nie przez szybką pracę w kierunku orgazmu, ale przez poświęcenie czasu i odczuwanie doznań. Poświęć sobie tę uwagę, a poczujesz się lepiej. Słuchając siebie, wiesz, czego potrzebujesz, dzięki czemu możesz ponownie połączyć się z innymi.

Pomocna może być również praca zorientowana na ciało. Ludzie, których dotykam w mojej praktyce, czują, że znów żyją. Podróż do wewnątrz sprawia, że ​​stajesz się wrażliwy na to, co dzieje się w Twoim ciele i odkrywasz głębsze warstwy; przyjemność i przyjemność, ale także ból.

Jakie jest Twoje motto życiowe?

Cokolwiek działa. Co działa, to działa, to się dla mnie liczy.

O Basie Timmermansie

Bas zaczynał jako redaktor zajmujący się strukturą witryny i tworzeniem pięknych stron. Dobre teksty i mocny wizerunek to podstawowe wymagania, ale stopniowo nauczył się, że skuteczna strona internetowa wymaga więcej. Jako lider projektu zastosował to w dużych projektach internetowych dla gminy Amsterdam: integrując 40 intranetów, restrukturyzując i przepisując całe komponenty sieciowe oraz całkowicie przebudowując angielską wersję strony internetowej gminy. W swoich projektach zawsze kładł nacisk na treść: sprzątanie, restrukturyzację, ulepszanie i tworzenie. Podczas tych projektów skupił się bardziej na „budowaniu” treści w oparciu o fakty i badania. 

Nie ma odwrotu - wywiad Emmalia Bijker

Od czasu do czasu chodzę tańczyć z Emmalią. Znamy się od czasu kursu Essence Coaching i oboje bardzo lubimy swobodny „taniec estatyczny”, w którym wszystko jest możliwe i dozwolone, poza rozmową lub piciem alkoholu. W marcu 2018 roku rozmawiałem z nią przy kuchennym stole. Emmalia Bijker od dziesięcioleci prowadzi własną szkołę jogi w Abcoude. Emmalia powiedziała mi, co myśli o Essence Coaching i jak zmieniło to jej sposób pracy jako nauczycielki jogi: „Nie mogę wrócić do jogi, której uczyłam”. 

Emmalia: „Podczas kursu Essence Coaching znalazłam ścieżkę, którą chciałbym poszerzyć w kierunku większej świadomości. Było to całkowicie zgodne z moją własną drogą ”.

Szukałem połączenia z nieznaną mi stroną siebie. Brakowało mi ducha przedsiębiorczości, chciałem się bardziej poniżyć i wyraźniej pokazać. Wywiad na Youtube naprawdę mi się spodobał. W nim Lenne Gieles opisał równowagę między wewnętrznym mężczyzną a wewnętrzną kobietą. Podczas szkolenia coachingowego Essence poznałem swojego wewnętrznego człowieka i odkryłem jego potrzebę. Potrzeba uznania i uznania. Dając sobie to uznanie, mogłem poczuć się bardziej kompletnym. Mogę dać sobie więcej przestrzeni, pozwalając, by wszystko tam było. Brzmi prosto, ale na początku był to bolesny proces. Ponieważ były też chwile, kiedy nie doświadczyłem tego uznania i to było bardzo trudne.

W tym samym czasie odkryłem moją wewnętrzną żonę, której pozwolono odważyć się poczuć więcej. Mogę lepiej pomagać innym ludziom, ponieważ jestem bardziej sobą. Jeszcze bardziej pozwalam sobie na własne uczucia, pokazuję to innym, a wraz z tym przekazuję tę mądrość. Ci, którzy są na to otwarci, mam coś do zaoferowania, mianowicie podróż odkrycia do siebie i wewnątrz siebie.

Czy ta podróż przebiegła z tobą całkowicie bez szwanku? 

Spotykałem się czasami i to boli. Widziałem ból u innych i zdałem sobie sprawę, że ta osoba również odzwierciedla mój własny ból. Medytacje i ochronne wzajemne ciepło pozwoliły mi dojść do tego bólu. To samo badanie doprowadziło do wglądu i uwolnienia oporów. To sprawiło, że jestem bardziej kompletny. Nadal napotykam obronę i ból, ale wracam do siebie szybciej. Szybko odzyskuję równowagę i odzyskuję równowagę.

Nie mogę wrócić do jogi, której uczyłem. Niektórym trzeba się do tego przyzwyczaić. Śmieje się i mówi: „Kiedy ostatnio kazałem im kołysać sobie głowami na przykład na zajęciach jogi, wywołało to opór. Jeden ze studentów powiedział: przyjeżdżam tutaj, żeby ćwiczyć jogę ”. 

Mój sposób pracy jako nauczyciela jogi poszerzył się częściowo dzięki Essentiecoaching. Pracuję z motywami, które dodają głębi zajęciom jogi.

Z tematem takim jak joga poddania się, relaks i rozwój osobisty łączą się. Podczas ćwiczeń z poddania się uczestnicy doświadczają skurczów. Potrząsanie lub kołysanie nogami i rękami uświadamia ci, jak trudno jest poddać się drugiej osobie i sytuacji. Pomagam ci uwolnić się od kontroli, znajdując w sobie bezpieczne miejsce. Coaching Essence dał mi wartość dodaną. Stojąc za kimś jako nauczyciel, praktykujący jogę doświadczają wsparcia dla siebie i czują się bezpiecznie. W ten sposób mogą pokazać swoją wrażliwość.

W temacie miłości zwracam uwagę na miłość do twojego ciała. Wielu studentów traktuje rękę jako jedno. To, że traktują własne ramię lub ramię innej osoby jak dziecko, czyni je bardziej subtelnymi w ruchu, z większą uwagą i miłością.

Uczestnicy mogą również wskazać siebie, co sprawia, że ​​są zajęci, abyśmy mogli odpowiedzieć na to w klasie. Są to często skoordynowane tematy, które są również ważne dla innych uczestników. Słucham, jestem tam dla drugiej osoby i poszerzam temat, aby inni mogli się w nim rozpoznać. Następnie wybieram ćwiczenie, które pasuje do wprowadzonego dylematu. Są to często ćwiczenia ukierunkowane na ciało i emocje, w których uświadamiasz sobie odczucia i blokady w ciele. Możesz także zostać zaproszony do zdobycia doświadczenia z partnerem.

Ten sposób pracy przyciąga innych studentów. Zwłaszcza ludzie, którzy chcą żyć bardziej świadomie. Mój sposób pracy wywołuje opór u innych. To zbyt konfrontujące, by czuli więcej.

Czy nie odstraszasz uczestników od lekcji grupowych?

Wszyscy są i pozostają mile widziani. Jestem otwarty na wszystkich studentów. Wybierając tematy, zapewniam również, że mam coś do zaoferowania mniej doświadczonym studentom. Łącząc wiele wymiarów, łączę się z różnicami poziomów. Każdy może dołączyć do tematu na własnym poziomie.

Na przykład temat ziemi. Większość ludzi udaje się uziemić. Pozwalam wszystkim chodzić i czuć ziemię. Poziom głębiej, wykorzystując także wyobraźnię. Wyobraź sobie na przykład całowanie Ziemi. Niektórzy ludzie mogą się śmiać, ale dla innych daje to dodatkową głębię. Dlatego pozostawiam ludziom swobodę wyboru korzyści.

Strona Emmalia Bijker: jogaemmalia.nl

Dzięki prawdziwej uwadze robię różnicę - wywiad z Teuna Bongers

Trzy lata temu rozmawiałem z Teuną Bongers podczas szkolenia dla liderów „LIFE”. Oboje byliśmy tymczasowymi reżyserami i zafascynował nas temat uwagi. To dobry powód, aby odwiedzić Teunę w pracy, w Kinderopvang Heijendaal. Kiedy serdecznie powitała mnie w swoim biurze w słoneczny wiosenny dzień 2017 roku, gdzie zarządzała 50 pracownikami jako dyrektor, poczuła się spokojna. Promieniała radością, rozmawiając z rodzicami i przełożonymi. Zapytałem ją: czym w ogóle jest uwaga?

Teuna: „Uwaga wymaga czasu na to, co przychodzi z drugim. Po prostu usiądź. Kiedy zwracam uwagę, robię w sobie miejsce, by być tam dla innych ”. Czy to zawsze działa? „Kiedy ktoś wchodzi do mojego gabinetu, szybko dokonuję rozróżnienia. Czy jest to pilne, czy też może być omówione w innym czasie. Czasami druga osoba potrzebuje tylko chwili, aby ją zobaczyć lub usłyszeć. Na przykład dlatego, że chodzi z czymś, co ją niepokoi. To też może być ważne ”.

Jak to jest zwracać uwagę. Co ci to robi?
„Miło jest otrzymywać uwagę ludzi, z którymi się kontaktowałem. Ale w mojej roli menedżera nie chcę od razu zwrócić na siebie uwagi. Przede wszystkim chcę być sobą. Nie muszę zwracać uwagi na swoich pracowników. Oczywiście proszę o funkcjonalną uwagę, kiedy stoję przed wszystkimi pracownikami i rozmawiam z nimi. „

„Jest miło, gdy czuję się niesiony. To miło, jeśli ludzie zwracają uwagę z tablicy. Od razu zauważasz, czy ta uwaga jest szczera. Wtedy wiem, że jest połączenie i że na drugiego też mogę liczyć. Dotyczy to również mnie. Jeśli sam zwracam uwagę, chcę być również przygotowany na otrzymanie tego, co otrzymasz w zamian i zrobienie czegoś z tym później. Robię to, biorąc wspólną odpowiedzialność, udzielając wsparcia w razie potrzeby lub wracając do niego. „

Jeśli zwrócisz uwagę, co ci to przyniesie?
„Pracownica po prostu chce się ze mną podzielić, prosi o chwilę uwagi. Po tym może wykonywać swoją pracę bez obciążenia i zmartwień. Bardzo funkcjonalne. Ponieważ może ponownie poświęcić całą uwagę dzieciom. Ale zwracanie uwagi jest również bardzo wdzięczne. Coś się we mnie dzieje, kiedy zwracam uwagę. Ogromną satysfakcję daje mi widok kogoś jaśniejszego z mojego pokoju. Sam fakt, że ludzie przychodzą, aby się czymś podzielić, jest wyrazem zaufania. Podoba mi się to. ”

„W takim momencie można też odpuścić to, nad czym pracujesz. Wystarczy nacisnąć przycisk. Odpuszczam myślenie i aranżowanie i przez chwilę jestem teraz. W tym momencie liczy się tylko kontakt między mną a pracownikiem. Właściwie w tej chwili nie muszę nic robić, tylko być tam całkowicie. Tylko wtedy jest prawdziwa uwaga. A potem jest pewność, że widzę drugiego z mojej obecności i że rozwiązania się pojawią. Że jest tak dobrze, jak jest ”.

Teuna daje przykład. „Była grupa, w której narzekano, że dzieci tak bardzo płaczą. Może się zdarzyć. Potem okazało się, że grupa miała lidera, który miał wiele zmartwień. Stało się dla mnie jasne, że kiedy jest dużo płaczu lub niepokoju wśród dzieci, powinienem pójść i zobaczyć, co się dzieje z tymi przywódcami. Dlatego zwracanie na nie uwagi jest również dla dzieci. Kiedy dałem pracownikowi miejsce dla siebie, dzieci płakały mniej. Wtedy zobaczyłem, że istnieje bezpośrednie połączenie ”.

W jaki sposób Twoja uwaga zapewnia większą niezależność?
Uwaga tworzy również większą samoświadomość wśród pracowników i mogą znieść więcej. Kiedy zaczynałem, mój poprzednik ustanowił dodatkową zasadę, jak postępować z chorymi dziećmi i nie chcieli rozmawiać o tym bezpośrednio z rodzicami. Byłem zaskoczony, że oni sami zaproponowali, aby ponownie znieść tę zasadę, która miała ich chronić. Oni sami mogą omówić to z rodzicami. Widzę, że sami stali się bardziej odporni i świadomi siebie.

Powiedzmy, że nie masz dnia i przez jakiś czas nie możesz zwrócić na siebie uwagi. Czy zauważasz, że ma to wpływ na innych?
Teuna: „Podczas szkolenia dla liderów LIFE nauczyłem się, że to, co promieniujesz, nie kończy się na tym. Teuna kładzie dłoń na piersi. „Promieniuję tym bardziej niż tylko moja skóra i inni ją wchłaniają. Doświadczyłem tego na własnej skórze podczas szkolenia.

„Kiedy zaczynałem tutaj, pracownicy zakładali, że menedżerowie i tak nigdy nie mają czasu. W rezultacie nie wymyślili rzeczy, o które się martwili. Próbowali rozwiązać go sami, inaczej zacznie żyć własnym życiem. Z powodu tej frustracji pracownicy przyjmowali postawę przetrwania, robili tylko to, co było konieczne. Cieszę się, że udało mi się przez to przebić ”.

„Był tam pracownik” - powiedziała Teuna - „który chciał się ze mną podzielić, ale oceniła, że ​​nie byłam na to otwarta. Miała zderzenie z rodzicem, chciała to powiedzieć, zanim ponownie go zobaczy. Jako pracownik szukasz najbardziej realnego rozwiązania na ten moment. Sparingiem możesz o tym porozmawiać: dlaczego tak bardzo cię to poruszyło. A jakie są alternatywy. Zapobiega to niepotrzebnemu powiększaniu się. Teraz chodzi z nim od dwóch tygodni. Gdybym mógł z nią porozmawiać, mógłbym ją zapytać, co chciałbyś następnym razem powiedzieć rodzicowi? ”

„Istnieją różne stopnie uwagi. Czy to przepis, czy ktoś chce coś o sobie powiedzieć. Możesz tego spróbować w pierwszym zdaniu ”. (Teuna Bongers)

Obok biurka stoję małe krzesełko, aby ktoś mógł przyjść i usiąść ze mną, bez natychmiastowego tworzenia sytuacji konsultacyjnej. Inną formą uwagi jest naprawdę dostrzeganie innych, w tym, gdzie byli wcześniej, w jaki sposób wykonują swoją pracę.

Teuna: „Czasami siedzę w grupie i patrzę, jak się sprawy mają. Następnie zwracam uwagę na pracę, którą wykonują, a nie na problem, który napotykają. Widzę ich w ich pracy. Kiedy jestem w grupie, nie mam żadnych komentarzy, zadaję pytania, ale poza tym jestem po prostu obecny. Nie ma sensu ciągłe wspominanie o tym, co jest niewłaściwe lub co mi się nie podoba ”.

Co ta obecność im robi?
Jest to podstawowa potrzeba bycia zauważonym. Uważam to za formę uznania i szacunku. Myślę, że osoby, które kierujesz bezpośrednio, powinny widzieć w swojej pracy. Jest to forma szacunku i uznania dla pierwotnego procesu, prawdziwej pracy, którą wykonują. Z tym pokazuję: o tym, co robisz, o to w tym wszystkim chodzi.

Co więcej, mogę lepiej wypełniać swoją rolę, jeśli zobaczę, jak pracują z mojego stanowiska. Jeśli wydarzy się wtedy coś nieprzyjemnego, lepiej umiem rozłożyć problemy i przemyśleć rozwiązania.

„Od czasu do czasu wskakuję, co oczywiście nie jest moim zamiarem”. Teuna się śmieje. „Jeden z liderów powiedział wtedy: och, Teuna, czy pracujesz? Na co powiedziałem: Zwykle tu pracuję, ale nie teraz! ”

„Jako menedżer mogę powiedzieć, że uwaga robi różnicę”. (Teuna Bongers)

„Cały żłobek zmienia się z większą uwagą. Pracownik powiedział niedawno: Odkąd tu przyjechałeś, znowu się wydarzyło. Tworzysz coś. Osiągam to, że zapraszam ludzi do odważenia się i podejmowania różnych działań. Dzięki uwadze, którą poświęcam, mają więcej pewności siebie i entuzjazmu, by wystawiać szyje. Przychodzą do pracy z większą przyjemnością i motywacją ”.

Zaufanie stwarza przestrzeń dla kreatywności - wywiad Eva Breuer

Moja córka Eva studiowała nauki polityczne w Brukseli. W kwietniu 2017 roku pomyślała, że ​​ciekawie byłoby zajrzeć za kulisy organizacji miejskiej. W krótkim czasie zorganizowano staż w wąchaniu. W gminie Sint Anthonis, gdzie wtedy pracowałem jako dyrektor (ad interim), Eva spędziła dwa dni. Rozmawiała z menedżerami i uczestniczyła w spotkaniach. Wyszła też z jednym z radnych. Poniżej możesz przeczytać wywiad z 2017 roku, kiedy zapytałem ją o jej doświadczenia. Pomyślałem wtedy: powinno to robić dużo więcej ludzi!

Jaki był powód, dla którego chciałeś odbyć staż w gminie?
Studiuję nauki polityczne, a to dużo teorii i mało praktyki. Pomyślałem, że byłoby interesujące zobaczyć w praktyce, jak to działa w organizacji politycznej. Ponadto badanie koncentruje się głównie na poziomie krajowym. Miło jest to zobaczyć na poziomie lokalnym w gminie. Co więcej: w Belgii, gdzie studiuję, sprawy wyglądają inaczej niż w Holandii. To porównanie jest również interesujące. Oczywiście była szczególna szansa, że ​​mój ojciec pracuje teraz w gminie Sint Anthonis i że mogłem go również zobaczyć w pracy i w ten sposób wkleić twarze do historii.

Co cię najbardziej zaskoczyło?
Wszystko jest ludzką pracą. Praca za komputerem nie determinuje wyniku, ale osobiste kontakty między kolegami są bardzo ważne i zapewniają lepszą jakość porad. W grupach roboczych ludzie słuchali się nawzajem, a dawano sobie przestrzeń, aby zapewnić wkład. Na przykład pracownicy pięknie się uzupełniali i opracowali rozwiązania i nowe spostrzeżenia. Widziałem także, że dyrektorzy używają siebie i pracowników jako rady dźwiękowej. Ta informacja zwrotna pozwala im podejmować lepsze decyzje.

Widziałem duże różnice w postawie i zachowaniu menedżerów. Mogą zapewnić jasność, dyskutując dobrze w konsultacji, zamiast wysyłać wiadomości e-mail. Zauważyłem, jak postawa menedżera wywołuje reakcję wśród pracowników, co w dużej mierze determinuje sposób, w jaki kolega podejmuje pracę. Gdy istnieje zaufanie, pracownicy mogą swobodnie wymyślać kreatywne i oryginalne rozwiązania oraz dzielić się nimi ze sobą i swoim przełożonym.

Byłem również zaskoczony stopniem wolności urzędnika w ramach ustalonych przez radę miasta. Urzędnik miejski ma wiele swobody w udzielaniu rad władzom miejskim wskazówek dotyczących własnej interpretacji. Myślałem, że rada i kolegium określają kierunek, a urzędnicy tylko to robią. Kolor polityczny ma mniejszy wpływ niż myślałem. W praktyce radni muszą w dużej mierze polegać na profesjonalnej porady swoich urzędników, ponieważ nie są w stanie wszystkiego zrozumieć. Widziałem, że radna uważnie słuchała radcy prawnego, ale przyczyniła się do własnej wizji i stanowiska. Ta interakcja jest interesująca.

Co zabrać do Brukseli
Myślałem, że praca jako urzędnik w biurze byłaby bardzo nudna, ale praca może być bardzo dynamiczna i różnorodna. Może być bardzo interesujący i wymagający pod względem treści, a także sposobu interakcji kolegów i menedżerów. Śmiech i żart mogą nagle wszystko rozjaśnić i nadać dyskusji inny charakter. Zabawne jest również to, że menedżerowie tak samo potrzebują gniazdka. Przyjemność w pracy jest równie ważna jak wynik.

Odkryj swoją wyjątkowość i poczuj się jak w domu - wywiad z May Ing Tan

Niezależnie od tego, czy jesteś emigrantką, imigrantką, gejem czy rozwiedzioną matką, wszyscy się różnimy. Świat zewnętrzny oczekuje, że dostosujesz się. Zrobimy to, ponieważ mamy naturalną potrzebę bycia częścią monokultury. Grzech! Akceptując siebie ze wszystkimi szczegółami, czuję się bardziej wolna. Wtedy nie ma już znaczenia, gdzie mieszkam i gdzie jest mój dom, ponieważ gdziekolwiek jestem, czuję się dobrze ze sobą. Wracam do siebie.

Mayt Ing Tan

W ten sposób May Ing Tan krótko podsumowuje podstawy Essence Coaching, kursu, w którym jest jednym z głównych nauczycieli i do którego mogłem wnieść swój wkład w 2014 roku jako współtrener. Coaching to trend w Holandii. W Holandii jest około 40.000 2014 trenerów i coraz więcej osób jest tymczasowo pod opieką trenera. „Dlaczego potrzeba coachingu jest tak wielka?” - zapytałem ją w sierpniu XNUMX roku.

Tan: W naszej kulturze „nie jest zrobione” badanie własnej osoby w głębiny. Tym samym terapia jest przeznaczona tylko dla tych, którzy naprawdę mają problem i potrzebują pomocy, aby funkcjonować w naszym społeczeństwie. Coaching jest bardziej dostępny, ponieważ koncentruje się zarówno na twojej pracy, jak i twojej osobowości. Dzięki coachingowi nie zagłębiasz się w przeszłość, ale pracujesz z rzeczami, które napotykasz tu i teraz. Jest to zgodne z obecną potrzebą szybkich rezultatów z jednej strony i samorealizacji z drugiej.

W Holandii wielu pracowników jest wysyłanych do trenera przez swojego przełożonego, ponieważ nie osiągają optymalnych wyników lub organizacja oczekuje od nich czegoś innego. Na przykład muszą stać się bardziej asertywni lub lepiej współpracować. Anglikańska kultura korporacyjna wiele wymaga od swoich pracowników. Pracodawca płaci za proces coachingu i dlatego oczekuje czegoś w zamian: wyższej produktywności, lepszych wyników, lojalności. Znajduje to odzwierciedlenie w corocznych wywiadach oceniających. W Holandii oczekuje się od Ciebie indywidualności, ale także dostosowania się do reszty, a tym samym dostosowania się do środkowej drabinki. Ta kombinacja stawia wysokie wymagania wobec czyjegoś zachowania. Coaching może pomóc lepiej sobie z tym poradzić.

Maj-Ing-2

Termin „trener” jest używany do wszelkiego rodzaju poradnictwa osobistego, nawet jeśli ktoś faktycznie jest terapeutą, przełożonym, doradcą, doradcą lub konsultantem. Co wyróżnia coaching Essence? Jest wielu trenerów, którzy po prostu kogoś „naprawiają”, mówi Tan. Trening esencji jest inny, ponieważ przywracasz połączenie swojej osobowości z pasją i pochodzeniem. Tan nie działa zatem z klientami kierowanymi przez szefa, co nie działałoby.

coaching esencji logo

Tan wyjaśnia: Nie możesz powstrzymać się od samej swojej osobowości. Ale w kontakcie ze swoim pochodzeniem znajdujesz bardzo skuteczne odpowiedzi i szybko się zmieniasz. Nie tylko zmieniasz swoje zachowanie, ale także odnajdujesz swoją własną, niepowtarzalną tożsamość. Pewien student powiedział niedawno, że postrzega coaching Essence jako bardzo lekki: spostrzeżenia dotykają cię bardzo głęboko, gdy rozwiązujesz bardzo podstawowe problemy.

Typową metodą pracy w coachingu Essence jest „Bezpośrednie doświadczenie”. Co to jest? Opalenizna: Czując i myśląc w tym samym czasie, pozostajesz bardziej w tej chwili. Czujesz, co jest obecne w tej chwili, a nie myśli i emocje z przeszłości. Bezpośrednie doświadczenie jest tak skutecznym środkiem, ponieważ dramat, opowieść są pomijane podczas odczuwania. Na przykład Tan niedawno rozmawiał z kimś, kto był o czymś mocno przekonany i który zawsze chciał to propagować. Wymagało to dużo energii. Zapytałem: po prostu stój spokojnie. Czego teraz doświadczasz? Powiedziała, kiedy stoję nieruchomo, wariuję. Najwyraźniej była przestraszona, unikała bólu. Jeśli zatrzymasz się na chwilę, odkryjesz, że możesz czuć się samotny lub rozwinąłeś jednostronność, na przykład będąc bardzo silnym.

zdjęcie internetowe-maj-Ing-2

Dużo też pracujemy nad integracją, mówi Tan, na przykład integrując twoje uczucia, myślenie i wolę. Opowiada o cenionym menadżerze, który do niej przyszedł. Jest silną kobietą o potężnym wyglądzie. Zatrzymując się, by zastanowić się nad tą chwilą, zdała sobie sprawę, że tak naprawdę zawsze była krytykowana przez matkę i wciąż się udowadnia. Chociaż nie ma teraz powodu, aby to robić. Jej wola zaczęła żyć własnym życiem. Pod względem biegunowości jej umysł stał się bardziej dominujący niż jej ciało, a jej męska połowa przejęła rolę kobiecej. Dzięki integracji znajdziesz swoje własne centrum i znajdziesz większą równowagę w swojej prostopadłej. Znowu pojawiła się delikatniejsza strona tej potężnej kobiety. W ten sposób nie rozwijasz się jednostronnie, ale łączysz się z całym swoim potencjałem w sobie. Jeśli nie wiesz, że przechodzisz przez to w ten sposób, aby się wykazać, idź dalej. Wgląd oznacza, że ​​możesz zdecydować się przestać.

May Ing Tan i Lenne Gieles

May Ing Tan inspiruje nie tylko Lenne Gieles, założyciel Essentiecoaching i autor książki „Thuis”. Robert Quinn również ją zainspirował, gdy pisze o konkurencyjnych wartościach. Używa kombinacji przeciwnych słów, które się uzupełniają. Przykładem takiej polaryzacji jest „odpowiedzialna wolność”. Wolność bez odpowiedzialności nie działa. Mówi także o „twardej miłości”, „z miłością wyznaczając granice” i „ugruntowanej wizji”. Jeśli połączysz te polaryzacje, sam będziesz w środku i, w zależności od sytuacji, możesz przesunąć się bardziej w lewo lub bardziej w prawo. To daje ci więcej swobody. Nie jesteś już uzależniony od wzorzystego zachowania. Masz większą kontrolę nad swoimi wyborami.

Robert Quinn

W coachingu esencji zawsze chodzi o zmianę siebie i otwarcie własnych umiejętności. Jak May Ing ustalił związek między uczuciem, myśleniem i pragnieniem? May Ing: „Jestem bardzo wrażliwy, ale w pewnym momencie odłożyłem to uczucie na bok. Dzięki integracji myślenia i odczuwania odzyskałem miękką siłę. Oprócz określania i kierowania, mogę teraz także śledzić więcej, mieć więcej zabawy i radości zamiast tego. To sprawia, że ​​jestem bardziej w kontakcie z ludźmi. Jednocześnie lepiej potrafię podejmować wielkie decyzje, ponieważ mniej boję się własnej siły. Byłem bardzo apodyktyczny, ale jednocześnie niepewny. Pewnego wieczoru zajęło mi dużo czasu, aby rozpoznać, jak bardzo jestem apodyktyczny. To był mój pierwszy krok w kierunku integracji. Teraz jestem mniej apodyktyczny i bardziej pewny siebie.

May Ing miał prawie 13 lat, kiedy uciekli z Indonezji do Niemiec. Opowiada o swoim dzieciństwie: wylądowałam w Holandii podczas wędrówki. Wszystko było dziwne, a ja nie znałem języka. Jednak spojrzałem na tę dziwną rzecz inaczej, ponieważ wiedziałem, że będziemy tu mieszkać. Kiedy wjechaliśmy pociągiem do Holandii, minęliśmy rząd domów i byłem tak zdumiony, jak małe były domy i ogrody. Że ludzie mogą żyć tak blisko siebie. Zauważyłem też, jak wiele osób całowało się na ulicy. Seksualność i intymność były bardzo widoczne i publiczne. Matka nauczyła ją odkrywać wszystko, co nowe. Zabrała ją do autobusu, od początku do końca. Kierowca autobusu powiedział: Musisz wysiąść. Ale moja mama powiedziała: nie, cieszymy się, że możemy przejść do drugiego punktu końcowego.

May Ing Tan zdobył duże doświadczenie w pracy z imigrantami, takimi jak emigranci i uchodźcy. Na przykład pracowała w ISIS przez ponad 10 lat. Ta organizacja koncentruje się na zarządzaniu różnorodnością. Tan: Po tylu latach wiem, że nie ma żadnej różnicy między Holendrem a kimkolwiek innym. Holendrzy mają też trudności z własnym brakiem grzeczności, przystosowaniem się, z nieokrzesaniem.

Jeśli pochodzisz z zagranicy, trzeba trochę się przyzwyczaić do tego zachowania, a używanie języka w Holandii jest raczej szorstkie i bezpośrednie. W tamtym czasie bardzo dotknęło to jej ojca. Dowiedziałem się, że lepiej zamknąć miękką stronę. Tak jak wszyscy inni Holendrzy. To było dobre dla jej kariery, ale straciła też część siebie. Przesłanie May Ing dla imigrantów: Pozostań wierny sobie i pozostań w kontakcie. Nie zniechęcaj się szorstkością i bezpośredniością lub jeśli ktoś cię odrzuca. Spróbuj połączyć się z innymi, nawet jeśli na początku jest to trudne. Druga osoba może zachować dystans, ponieważ wyglądasz inaczej. Nie unikaj tego, po prostu pozostań w kontakcie. Staję się bardziej tolerancyjny wobec tego, że wszyscy ciągle pytają: skąd jesteś? To także sposób na połączenie się innych.

Pragnę, aby w Holandii coraz częściej mówiono o byciu Chińczykiem Holendrem lub Holendrem z Brabancji. I że zobaczymy, jak cenny jest każdy wyjątkowy wkład dla naszego społeczeństwa. Jeśli każdy może być sobą i w pełni się rozwijać, Holandia stanie się jeszcze ładniejszym krajem, w którym można po prostu być człowiekiem.

Co cię denerwuje? - Wywiad z Roeland Bosch

W 2014 roku podczas mojego kursu coachingowego Essence nawiązałem rozmowę Rolanda Boscha, konsultant organizacyjny, trener i coach. Kiedy w tym tygodniu ponownie spotkałem Roelanda, opowiedziałem mu, jak mnie wtedy zainspirował, aby nie rezygnować z irytacji i oporu, ale zbadać to.

„Oporu nie należy unikać. Opór jest wyrazem czegoś, co ktoś uważa za ważne i za czym kryje się emocja. To uczucie często odnosi się do ważnych wartości i przekonań. Tak cenne do rozważenia ”. (Roeland Bosch).

Rolanda Boscha

Roeland Bosch jest konsultantem organizacyjnym, trenerem i coachem z doświadczeniem psychologicznym. Roeland pracuje jako niezależny przedsiębiorca (Konsultacja IKOS), a przy większych zadaniach współpracuje z innymi doradcami.

Spotkałem Roelanda w Westergasfabriek, w jesienne popołudnie 2014 roku. Chociaż jest całkowicie mokry, spotyka mnie ze swoim szerokim, przyjemnym uśmiechem. Kto może się oprzeć takiemu wyglądowi?

Pacific Parc

Znam temat oporu od praktyki przywództwa. Często zdarzało mi się, że negatywne doświadczenia z poprzednimi menedżerami oznaczały, że pracownicy o podejrzliwych oczach witali mnie jako nowo przybyłego. Nauczyłem się również w praktyce, jak radzić sobie ze złością lub smutkiem, które okazywali pracownicy, gdy zwracałem na nie uwagę i wykazywał ciekawość. Uświadomiłem sobie, że te emocje były często związane ze wspomnieniami z przeszłości. W sytuacjach z kolegami, którzy postawili cię na piedestale, ponieważ zdarza się, że jesteś ich przełożonym, czasami przyłapałem się na przyjmowaniu postawy ojcowskiej, formy kontroferty. Teraz chciałem wiedzieć, jak radzisz sobie z tymi tematami jako trener.

Chociaż mówię mu, że chcę z nim porozmawiać między innymi o przeniesieniu, zdaję sobie sprawę, że wybór podejścia do niego może mieć również związek z formą przeniesienia. Wcześniej doświadczyłem go jako inspiratora podczas szkolenia przywódczego. W tym czasie byłem pod dużym wrażeniem jego wesołego, pewnego siebie wyglądu, gdy pozostał dla dużej grupy menedżerów i pokazał swoje uczucia. Teraz oczekiwałem od niego dobrych rad, tak jak od mojego ojca, ale szybko pomogła mi jego sen z powodu niepewnej pierwszej reakcji.

Rolanda Boscha

Czym właściwie jest opór? Rozmyśla. To normalne, że ktoś stawia opór podczas konfrontacji. Często nie nazywam tego oporem. Szczególnie w rozmowach jeden na jeden jest to dobry powód, aby zadawać pytania. Ma znaczenie, czy ktoś dobrowolnie zdecyduje się na coaching, czy też zostanie „wysłany” przez swojego przełożonego. A w coachingu zespołowym opór często mówi więcej o dynamice w zespole niż o jednostce.

Roeland opowiada anegdotę:

Niedawno miałem klienta, któremu jego przełożony powiedział, że oczekuje się od niego więcej do utrzymywania relacji z klientami i dostawcami. Nie dostrzegł użyteczności i konieczności tego, i poczuł opór, ale nagle podczas rozmowy uświadomił sobie, że być może chodziło bardziej o jego wysiłek i niezdolność do nadania temu treści. Opór przyniósł mu nowe spojrzenie.

W procesach jeden na jeden dużo się przełączasz, naciskając i przytrzymując przepustnicę. Często też ponownie kontraktuję, więc zawsze koordynujesz życzenia klienta. Jak daleko chce się posunąć w dzieleniu się dylematami i podstawowymi tematami? Ktoś poprosił swoich pracowników o opinię 360 stopni i chciał się tym ze mną podzielić. Następnie sprawdziłem, czy jest skłonny podzielić się z jakim miotem pochodzi. Był do tego przygotowany dopiero po tym, jak zrozumiał, że umożliwi mi to wniesienie pomysłów i odniesienie krytyki do aspektów jego wychowania i otoczenia społecznego.

Właściwie zawsze napotykam opór wśród grup rówieśniczych. Jeśli próbujesz ujawnić wzorce podczas omawiania historii przypadków, ludzie często mają trudności z ich rozpoznaniem. Wtedy ludzie szybciej okazują opór. Jak rozpoznajesz przeniesienie? Rozumiem to, gdy reakcja kogoś w grupie jest bardziej gwałtowna niż się spodziewam na podstawie sytuacji.

W grupie może się zdarzyć, że ktoś mnie zaatakuje. Następnie sprawdzam, co powiedziałem, co wywołuje emocje u drugiej osoby. Często emocje sięgają pewnej formy przeniesienia, ponieważ w grupie bardziej pozycjonuję się jako lider. Hierarchia z definicji wywołuje transfer, a często także opór.

To, co robię dużo, to moje własne odczucia, wykorzystujące moją reakcję w rozmowie coachingowej. Jeśli czuję się niekomfortowo, być może inne osoby, z którymi ta osoba pracuje, mogą doświadczyć tego samego. Oddając moje odczucie w odpowiedzi, osoba trenująca może zbadać, czy reakcja ta występuje częściej.

Czy zdarzyło Ci się złapać kontr-transfer? Roeland śmieje się z określenia „połów”. Zostanie złapanym brzmi tak, jakby tego nie było, i myślę, że ważne jest, aby zdać sobie sprawę, że przeciwprzeniesienie może być również wartościowe, jeśli jesteś tego świadomy. Zawsze ważna jest czujność na własne reakcje. Jestem szczególnie czujny na siebie, jeśli podczas rozmowy czuję dużo emocji, współczucia lub niecierpliwości. Więc jeśli z mojej strony jest zbyt duży dystans lub zaangażowanie, wiem, że muszę być ostrożny. Zanim się zorientujesz, spróbujesz kogoś uratować, a to nikomu nie pomoże.

Jak temu zapobiec? Nie zajmuję się tym zbyt teoretycznie. Uważam, że jako coach trzeba mieć trochę intuicji, więc nie chcę reagować zbyt rozsądnie, konwulsyjnie podczas rozmowy. Jeśli zauważam, że moje myśli przyciągają uwagę, staram się tego nie oceniać, ale konstruktywnie je wykorzystywać. Na przykład mówię: „Zauważyłem, że mnie to irytuje”. Albo kiedy się niecierpliwię, zadaję sobie pytanie, czego mi brakuje w rozmowie. Czy nie docieramy wystarczająco do istoty? Mogę wtedy też to podnieść.

Raporty ujawniają również wiele na temat możliwego oporu. Dlaczego nie wspomina się o pewnych rzeczach? Zawsze proszę coachów, aby sporządzali raporty z rozmów i celowo sam nie robili raportów z rozmów, wychodząc z założenia, że ​​osoba coachowana pozostaje bardziej „na czele” swojej własnej trajektorii coachingowej. Odpowiem na zgłoszenie, jeśli je otrzymam. Zapisuję tylko punkty akcji. Lubię wzywać cię do eksperymentowania. Na przykład niedawno rozmawiałem z marketerem, który zawsze w domu martwił się o pracę. W pracy zaczęła robić coś innego, kiedy zaczęła się martwić, ale w domu nie wyszło to dobrze. Dlatego zgodziłem się z nią, że jeśli zacznie myśleć, zacznie sprzątać.

Czy zdarza się czasem, że powstrzymuje się od coachingu kogoś po pierwszej rozmowie? Jeśli mam zbyt wiele połączeń krzyżowych, nie zaczynam. Na przykład, jeśli będę trenował menedżera, nie będę również trenował jednego z jego pracowników. Nie trenuję też kogoś, jeśli sam nie chce trenować, na przykład kogoś, kto został wysłany przez swojego menedżera. Dlatego zawsze pozwalam potencjalnemu coachowi skontaktować się ze mną w pierwszej kolejności. Ale nie pamiętam na przykład tęsknoty za kimś z powodu braku kliknięcia. Uważam, że powinienem być kumplem z czymś innym. Więc zawsze znajdziesz kliknięcie.

Czasami odnoszę cię do terapeuty. Następnie dyskutuję o tym, że do coachingu kwalifikuje się szereg pytań, ale inna część nie zostanie uwzględniona. Radzę: rozważ szukanie pomocy obok lub po coachingu w przypadku innych pytań, które są bardziej związane z życiem osobistym i nie są związane z pracą. Osoba może najlepiej określić, czego potrzebuje w danym momencie. Być może na razie wystarczy tylko coaching, a on nadal szuka psychoterapeuty w późniejszym terminie.

Pytam go o największe pułapki w coachingu. Wspomina niecierpliwość jako powracającą uwagę. Czasami ktoś nie jest gotowy na nic. Czasami jestem trochę pochłonięty poczuciem: myślę, że bardzo dobrze widzę, co się tutaj dzieje, ale sam tego jeszcze nie widzisz ”. Oboje śmiejemy się z uznania. Inną kwestią jest to, że nie zawsze określam granicę między coachingiem a terapią. Czasami zbyt mocno kibicuję w sprawach prywatnych. Robię to, ponieważ uważam, że trwała zmiana oznacza również, że musisz wejść głębiej, na poziomie przekonań i tożsamości szybko wchodzisz pod czyjąś skórę, a granicy między pracą a życiem prywatnym nie można już tak wyraźnie wyznaczać.

Podczas gdy mówi o tym z pasją, słyszę ważne przekonanie i motywację z Roeland. Kontynuuje jedną ze swoich pasji: pracę systemową, w której patrzy w przeszłość poprzez symulowanie sytuacji rodzinnej i konstelacji organizacyjnych. Często pytam: z jakiego rodzaju gniazda pochodzisz, co jest dla Ciebie ważne, jak myślisz, że zostałeś utworzony? Co to mówi o tu i teraz? Celem jest uwolnienie się tu i teraz, a nie korzenie w przeszłości. Ten transfer i projekcja są również z tym związane, więc często refleks mówi dużo o przeszłości, bardziej niż o tym, co dzieje się tu i teraz.

Wracamy więc do tematu oporu. Nasz wniosek z wieczoru jest taki, że opór jest często dobrym powodem do refleksji nad czyimiś wartościami, jeśli się nad tym zastanowić, to pokazuje coś, z czym można zrobić.

Podczas podróży do domu zdaję sobie sprawę, że podobnie jak Roeland jestem bardzo przystępny i przystępny oraz że nie budzę dużego oporu. Powiedział mi o tym, że przez jakiś czas uważał to za zaletę, ale nauczył się uważać, aby nie tracić swojej indywidualności. To jest dla mnie bardzo rozpoznawalne. Zbyt mocno wczuwając się w drugą osobę, przekazuję konfrontacyjny przekaz w taki sposób, aby ktoś mógł go usłyszeć, aby wywoływał mniejszy opór. Ale czasami wydaje mi się, że jestem zbyt krótki lub nawet silniejszy, wydaje mi się matowy i miękki. Bardziej określony sposób wyrażania się, zawierający moje własne emocje, wchodzi głębiej i może bardziej wpłynąć na innych. Na przykład, transfer przeciwny może być również użytecznym środkiem, pod warunkiem, że jest dozwolony świadomie i w dawkach, do zastosowania w coachingu.

Trzcina Tijs Breuer

W tym samym tygodniu w kilku rozmowach doświadczam, jak cenne jest uświadomienie sobie własnych emocji i pokazanie ich innym. Wyrażam również moje emocje, tak jak Roeland: „Zauważam, że się denerwuję”. Kiedy to mówię, nie dochodzi do konfliktu, lecz o wiele bardziej ożywiona rozmowa, w której druga osoba również ma odwagę bardziej wyrażać swoje emocje. Tak cenny wgląd.

Patrząc wstecz na wywiad, najważniejszą lekcją dla mnie było to, że oporu i przekazu nie należy się bać ani unikać. Właśnie przez zwrócenie na to uwagi można rozpocząć cenną rozmowę, która jest o wiele bardziej przydatna dla coacha. Tego samego wieczoru zamierzam zwracać uwagę na oznaki oporu w rozmowach jako menedżer, a zwłaszcza jako trener, aby wykorzystać to jako punkt wyjścia do większej głębi i szybszego dotarcia do istoty.